menu

sobota, 28 września 2013

✎ Zakupowo-ubraniowo oraz jak ubierać niemowlaka jesienią i zimą?

Dziś notka ubraniowa. :) A mianowicie chciałam się nadzwyczajnie w świecie pochwalić swoimi ostatnimi łupami w second handach. A co! Niezmiernie cieszy mnie kupowanie takich malutkich ciuszków za jedyne parę złociaków. Myślę, że większość z Was to lubi. ;)
Teraz czeka mnie jedynie wielkie pranie i prasowanie. ;D Chociaż... mam jeszcze czas. :D







Dostaliśmy też nowiutkie rzeczy z H&M, za które bardzo dziękujemy. :)


A sama nie mogłam się oprzeć tym skarpetkom:


Miał to być suchy post o zdobyczach ubraniowych, ale wstawiając te wszystkie zdjęcia zaczęłam się poważnie zastanawiać - jak ubierać takie niemowlę w domu, jak na spacer? Mój maluch urodzi się końcem listopada, termin na Andrzejki, czyli końcówka jesieni i zima przed nami. Nie chciałabym przegrzewać Młodego, co by później nie chorował za każdym razem jak lekki wiaterek przywieje. Oczywiście nie mam zamiaru też hartować go, wystawiając w samej pieluszce na pole. ;-D
Trochę poczytałam w necie i wywnioskowałam takie zestawienia ubraniowe:

W domu:
 - pajacyk + ewentualnie body
- body z długim rękawem + śpiochy / spodenki i skarpetki
- koszulka + śpiochy / ogrodniczki i skarpetki

Spacer (temp. na minusie):
 - body + pajacyk + kombinezon + czapeczka + kocyk do wózka
- body + śpiochy + kaftanik + kombinezon + czapeczka + kocyk do wózka
- body + spodenki + sweterek / bluza + skarpetki + kombinezon + czapeczka + kocyk do wózka

Spacer (temp. na plusie):
- body z krótkim rękawem + spodenki + sweterek / bluza + skarpetki + lekki kombinezon / grubszy pajacyk + kocyk do wózka
- body + pajacyk + lekki kombinezon / grubszy pajacyk + kocyk do wózka

Jak Wy to widzicie??

32 komentarze:

  1. Ja tak jak pisałam w innym poście najlepiej czułam się ubierając dziecko w body + pajace. Wydawało mi się, ze te wszystkie spodenki, bluzeczki to tylko krępują ruchy u tak małego dziecka, które dopiero co uczy się poruszać. Do tego dla mnie było to bardzo wygodne np. przy przebieraniu u lekarza. Body kupiłam takie rozpinane przez brzuszek. Bardzo ułatwia sprawę na początku. Mój synek dość dużo spał więc jakby to jego ciągłe bycie w piżamie :) było dla mnie normalne.
    W domu staram się utrzymywać temperaturę max. 21 stopni i wtedy zakładałam samego pajaca. Na dwór jak było powyżej 0 tak do 15 zakładałam kombinezon, ale taki misiowy i do tego kocyk lub śpiworek do wózka (mega grubas). Jak było bardzo zimno, to dokładałam body i jeszcze grubszy kombinezon (ale to już -15, -20 stopni). Wychodziłam od porodu od razu (2 listopada) zawsze czasami na 10 minut, ale jednak. Być może dlatego 23 miesięczny Janek chodzący do żłobka ani razu jeszcze nie chorował :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam zamiar zacząć wychodzić na króciutkie spacery wcześniej niż to zalecają. Choć oczywiście wszystko będzie zależało od pogody.

      Usuń
  2. Na pewno dobrze jest zakładać body, bo to jest bielizna dziecka. Pajac na gołą skórę mógłby podrażnić.
    Co do ubierania na zimę, ja już się wożę spacerówką, więc będzie kombinezon i jeszcze taki śpiwór wózkowy.

    Te zestawy do temperatur na plusie wyglądają ok, ale najlepiej sprawdzać po karku dziecka, czy nie jest za zimno czy gorąco. Ja z początku trochę przegrzewałam dziecko, choć w sumie noworodki prosto z brzuszka potrzebują jeszcze dużo ciepła.

    Trudno mi wyczuć, jak ubrać dziecko w zimę, bo przed nam pierwsza zima. Planuję śpiwó do wózka (do spacerówki), kombinezon gruby, no i pod spodem to co w domu czyli spodenki, skarpety (ewentualnie ciepłe skarpetobuciki dołożę), body i bluzka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, przede wszystkim sprawdzać kark malucha. Najrozsądniej. ;)

      Usuń
  3. Wszystkie pajacyki i body... Uwielbiam <3 Skarpetuńcie również!
    A co do ubierania. Będąc w domu, ostatnimi czasy, ubieram Misia w body + pajacyk, albo body + kaftanik + śpioszki. Na dwór jak na razie chwilowo nie wychodzimy, bo praktycznie każdego dnia pada, a nie posiadamy ochronki na wózek, więc ewentualnie werandujemy małego. Więc zakładam mu sweterek / bluzę + spodenki + skarpetuńcie, no i do tego kocyk.
    Na początku życia małego trochę go przegrzałam (bo mi się ubździło, że jemu jest tak zimno jak mi - a miałam gorączkę i telepało mnie z zimna, mimo że był lipiec), dlatego staram się już tego nie robić i sprawdzam po karku, czy Misiowi nie jest za gorąco.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też się boję, żeby go nie przegrzać, bo ja też zmarzluchem jestem.

      Usuń
  4. Też mnie nurtuje jak ubrać niemowlę jesienno- zimowe :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zestaw pajac + body to najlepsze i najwygodniejsze, co może być ;) Najwygodniejszymi pajacykami są te całkowicie rozpinane, na początku pewnie będziesz głównie ich używać ;) Co do zabudowanych pajaców, które trzeba wciągać przez całe ciałko, to na początku w ogóle odpuściłam zapkładanie ich, bo nie wiedziałam jak się do tego zabrać ;)

    Trudno zaplanować jak się dziecko będzie ubierać, niemniej Twoje plany ubiorowe w stosunku do temperatur są rozsądne ;) Ale najlepiej najpierw na własnej skórze sprawdzić jak jest na dworze i potem dostosować ubiór, sugerowanie się samą temperaturą może być zdradliwe ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdaję sobie z tego sprawę. Opisane zestawy ubraniowe są tylko taką 'podstawą'. Wiem, że jeszcze istnieje wiele innych czynników, na które trzeba zwracać uwagę np czy jest bardzo wietrznie na polu. :)

      Usuń
  6. Też planuję podobne zestawy ubraniowe :-)
    Body to mam tyle od rodziny, że nie wiem czy zdążę Małą we wszystkie ubrać ;-)
    Najbardziej boję się ubierania na spacery, czy nie ubiorę za zimno itd. Mam nadzieje, że dam radę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się tego boję, ale cóż, musimy dać radę. ;) Dobrze, że oprócz suchych faktów jeszcze istnieje coś takiego jak instynkt macierzyński. ;D

      Usuń
  7. Świetne łupy ubraniowe :)
    Obserwuję i zapraszam do mnie ;)
    http://rodzice-plus-dziecko.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. rewelacyjne łupy, ja urodziłam córę na wiosnę, było cieplutko, więc nie miałam z tym problemy, ale widzę że Ty już obmyśliłaś świetny plan:)
    Pozdrawiam i zapraszam http://memoriems.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak wiele spraw zostaje dla mnie jeszcze niewyjaśnionych. :D

      Usuń
  9. My mamy termin na grudzień i też kupujemy cieplejsze ubranka. Pod pajacyk planujesz body z krótkim czy z długim rękawem? Bo ja mam ciągle dylemat czy te z krótkim w ogóle przydadzą się na zimę.. Pozdrawiam i zapraszam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że body z krótkim rękawkiem również nada się pod pajacyki. :)

      Usuń
    2. Cześć, mam podobny dylemat-czy pod pajacyk wkładamy body z długim czy krótkim rękawem. Jak to się ostatecznie u Was sprawdziło?

      Usuń
  10. Cześć! Nie znamy się, ale podczytuję sobie Twojego bloga po cichutku :) Uznałam też, że Twój blog zasługuje na wyróżnienie dlatego nominowałam Cię do Liebster Blog award! Wiem, że nie każdy lubi Tagi, ja ich nie lubiłam, ale ten jest jako takie wyróżnienie dla ciekawych blogów które zasługują na rozgłos. Jestem też ciekawa Twoich odpowiedzi na moje pytania. Więcej informacji u mnie: http://magicznedwiekreski.blogspot.com/. Pozdrawiam cieplutko i mam nadzieję że zostaniemy w kontakcie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ahhh dodam jeszcze, że mamy podobny termin, ja też koniec listopada, konkretniej 28 :) Ja już wpadłam w ubrankowy szał jakiś czas temu. Mam już wszystko. Większość wyprana i wyprasowana. Podobno dobrze żeby ubranka przeszły zapachem domu. Nie wiem jaki i czy w ogóle jest w tym sens, tak słyszałam. W każdym razie musiałam już uprać i uprasować, bo czułam taką potrzebę. Ech, te ciążowe trzaski ;) Baj de łej - słyszałam że z Maluchem można wychodzić tylko do - 5 stopni. Ale to jakieś tam moje informacje, których chyba się posłucham. W końcu nam - mamom też musi być ciepło, nie możemy sobie pozwolić na chorobę przy Maluchu, no i nie możemy sprawić aby spacery stały się przykrą konieczności - "czy mróz czy nie mróz, czy mega mróz muszę iść i już", moim zdaniem to bez sensu. No i zgadzam się z Anną - body muszą być! Bo jak tak bez bielizny? ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No nie... nie skończę tych swoich wypowiedzi :P Zapomniałam o skarpetkach!!! Ile płaciłaś za te H&Mowe? Tak z ciekawości pytam... Ja mam takie same, ale tylko 1 parę z I <3 dad (taki tam dodatek do paczki urodzinowej dla męża), nie są z H&Mu tylko z hurtowni dziecięcej, wyglądają identycznie jak te z Twojego zdjęcia, a zapłaciłam (za jedną parę) coś ok 6 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc tak... dziękuję za wyróżnienie i nominacje do Liebster Blog award, jak będę miała czas to odpowiem na pytania. :):)
      Co do prania i prasowania, też słyszałam o tym, żeby przesiąkły zapachem domu, ale prawdopodobnie przed porodem będę się przeprowadzała więc to i tak bez sensu. ;D
      Co do wychodzenia na spacery przy minusowej temperaturze, czytałam, że do - 10 można wychodzić spokojnie. :) Ale wiadomo 'co kraj to obyczaj' ;)
      A za skarpetki z H&M zapłaciłam bodajże 14.99. Za te dwie pary razem oczywiście :D

      Usuń
    2. No to fakt, uszykujesz sobie wszystko już w docelowym miejscu zamieszania ;) Tylko pamiętaj żeby się nie przeciążać, uważać na siebie, a w razie remontu (nie wiem czy takowy planujecie) wyprowadź się gdzieś na czas malowania - niby producenci zapewniają że farby nie są szkodliwe, ale to (za przeproszeniem) g... prawda. My planowaliśmy najpierw remont i przeprowadzkę, później ślub i wtedy Małego. Ale starania zaczęliśmy już na wiosnę, bo miałam problemy hormonalne - myśleliśmy że starania dłużej nam zajmą, a tu BACH za pierwszym razem :D Także podobnie jak Ty czułam się trochę oszołomiona - jednocześnie przerażona i niesamowicie szczęśliwa. No i nie wyrobiliśmy się z remontem, na samym począteczku ciąży malowałam drzwi i jestem za to zła na siebie. No ale skąd mogłam wiedzieć że TO JUŻ? Hehe, no i okazuje się że jesteśmy w tym samym wieku :D Ale fajnie znaleźć równie młodą przyszłą mamę co ja ! :) I termin podobny! Także obserwuję i zachęcam Cię do tego samego - będziemy mogły razem przechodzić przez macierzyństwo ;) Co do wychodzenia na dwór ja mam informacje zaczerpnięte od mojej teściowej. Wiadomo - nie zawsze słucham się innych, tym bardziej jeśli jest to teściowa ;) często się buntuje. Ale w końcu teściowa jest położną od wieelu wieeeelu lat, także zna się na noworodkach bardzo dobrze. W tej kwestii jej ufam. No i mi to też pasuje - jestem zmarźluchem, a -5 to jeszcze taka optymalna temperatura. No to ze skarpetkami trochę przepłaciłaś :P Ale wiadomo - za markę też trzeba zapłacić :D Pozdrawiam Cię serdecznie i zapraszam do mnie ;)

      Usuń
  13. http://by-paulaa.blogspot.de/ nominowała cię do Liebster Blog. Więcej informacji znajdziesz u niej na blogu. Zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mamy takie same skarpetki. Dziś lecę po kombinezon dla córki, bo za duże wszystko, a 25% na newbie dają w KA. Niestety do dziś nie wiem jak ubrać małą, pełna improwizacja w cieple i rozmiarze, dziad mówi, że ją ugotuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. ja nosiłam Młodego w chuście, więc na spacery zimowe dostawał body i śpioch plus polarowe skarpetki i czapkę kominiarkę. gdy kładłam go spać w wózku na zewnątrz, ubioerałam go w kombinezon i czapkę, czasem przykrywałam kocem. w czasie wichur zakładałam ochronkę na wózek. generalnie - ręka na kark i sprawdzamy. chłód dłoni, szczególnie u noworodka, nic jeszcze nie znaczy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja rodziłam w maju ale tez staralam sie nie przegrzewac małej LAury :) latem w samym pampersie nawet spala z wozeczku czasami. a teraz w domu ubieram ja w pajaca, albo spodenki plus bluzeczka, jak na razie na spacery w cieplejszcze dni jak dzisiaj dodatkowo sweterek albo bluza, a chlodniejszy polarek albo kombinezonik taki polarkowy :) i jak spi to kocyk, zawsze tez kark sprawdzam. body nie zawsze daje pod spod, wkoncu pajace tez mam bawelniane a nie sztuczne jakies. a lowów gratuluje super zdobycze:) zapraszam do wsoplnego obserwowania:) mamailaura.blogpost.com Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Widzę, że też jesteś absolutną fanką bodziakow ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak ! My też uwielbiamy łapać okazje :)

    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
  19. No i jestem! :)
    Ja również uwielbiam kupować w SH ale wiesz... jakoś nie podrodze mi do nich odkąd już Oli jest z nami. Ale przed porodem wręcz byłam chyba uzależniona od takich zakupów i na początku mojego bloga często takie posty się pojawiały :) Sprawdź sama :)

    OdpowiedzUsuń
  20. córkę rodziłam w maju wiec problem mnie nie dotykał bo ze starszym jakoś łatwiej, zaś syna w grudniu i choć w wielkich mrozach nie spacerował bo wręcz zimy nie było. Na spacery miał takie zestwy jak body, koszulka spodenki, skarpetki, kombinezon i ciepły kocyk i osłonka w gondoli to w 3m dopadło nas bezobjawowe zapalenie płuc :( i choć lada dzień będzie rok jak jest z nami to w jego przypadku nigdy nie wiem jak go ubrać, z córą nie miałam tego problemu.. :( Pozdr i zapraszam do nas

    OdpowiedzUsuń